Skalne Grzyby Szczytna

W Górach Stołowych, nieopodal Szczytnej, rozciąga się pasmo skalnych formacji, które przez dziesięciolecia pozostawały ukryte w gęstym lesie. Dopiero wielka wichura w latach 50. XX wieku odsłoniła te piaskowcowe cuda natury. Dziś Skalne Grzyby to kilkukilometrowa ścieżka edukacyjna, gdzie można spacerować między skałami przypominającymi grzyby, zwierzęta i fantastyczne budowle.

Wstęp jest bezpłatny, a szlak nie wymaga szczególnej kondycji – idealnie sprawdzi się jako rodzinny wypad na popołudnie.

Skalne Grzyby Szczytna
CF55+6W, 57-330 Szczytna
★ 4.7
Skalne Grzyby w Górach Stołowych to prawdziwy skarb natury, który zaskakuje swoją urodą i unikalnymi formacjami. Odkryte dopiero w latach 50. XX wieku, te niezwykłe piaskowcowe struktury przypominają grzyby oraz fantastyczne stworzenia. Idealne na rodzinną wycieczkę, oferują nie tylko malownicze widoki, ale również edukacyjną ścieżkę, która wciąga w tajemnice geologii.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • Niezwykłe formacje przypominające grzyby
  • Bezpłatny wstęp i łatwy szlak
  • Mniej turystów niż w popularnych miejscach
  • Ciekawe miejsca do odpoczynku w naturze
  • Bliskość do innych atrakcji Gór Stołowych

Skały które przez lata ukrywał las

Trudno uwierzyć, że te kilkunastometrowe formacje skalne przez wieki stały niemal niezauważone. Gęsty drzewostan skutecznie maskował piaskowcowe ostańce, aż do momentu gdy natura sama zdecydowała się je pokazać. W 1955 roku potężna wichura powaliła setki drzew, a leśnicy i mieszkańcy okolicznych wsi ze zdumieniem odkryli, co kryło się w środku lasu.

Od tamtej pory Skalne Grzyby stopniowo zyskiwały popularność, choć wciąż pozostają w cieniu słynniejszych sąsiadów – Błędnych Skał czy Szczelińca Wielkiego. To akurat działa na ich korzyść. W weekendowy poranek parking w Batorówku zapełnia się szybko, ale na szlaku rzadko robi się tłoczno jak na głównych atrakcjach Gór Stołowych.

Skalne Grzyby powstały w wyniku selektywnego wietrzenia piaskowców – twardsze warstwy tworzą „kapelusze”, podczas gdy miększe ulegają szybszej erozji, formując charakterystyczne „nóżki” grzybów.

Co zobaczyć na szlaku Skalnych Grzybów

Ścieżka prowadzi przez pasmo rozciągające się na około 2 kilometry, na wysokości 650-720 metrów nad poziomem morza. Już po kilkunastu minutach marszu od parkingu zaczynają pojawiać się pierwsze formacje. Skalny Mur – trzydziestometrowa ściana piaskowca – zwykle robi wrażenie na początek.

Dalej szlak wiedzie między coraz bardziej fantazyjnymi kształtami. Żółw z wyraźnie zarysowaną skorupą, głową i nogami. Głowa Lamy wyglądająca jak rzeźba wykonana przez profesjonalnego artystę. Trzy Borowiki stojące obok siebie niczym rodzina grzybów po deszczu. Niektóre skały mają nawet szczeliny na tyle szerokie, że można przez nie przejść – jak w przypadku Zamku z jego tajemnym przejściem.

Przy wierzchołku Rogacza (707 m n.p.m.) znajduje się wiata turystyczna z miejscami do odpoczynku. Warto tu zrobić przerwę, zwłaszcza jeśli idzie się z dziećmi. Wiata jest przestronna, można nawet położyć się w środku na deskach.

Jedną z najciekawszych formacji są Skalne Wrota – naturalna brama w skale, do której warto zboczyć z głównej ścieżki edukacyjnej. To około 500 metrów w jedną stronę czerwonym szlakiem, ale widok jest wart tego dodatkowego wysiłku.

Dla kogo jest ta trasa

Pętla wokół Skalnych Grzybów to około 7,5 kilometra z sumą podejść 176 metrów. Nie brzmi to może imponująco dla doświadczonych górskich wędrowców, ale teren jest urozmaicony – korzenie, kamienie, miejscami stromo. Trzeba liczyć się z tym, że to leśna ścieżka, nie utwardzony deptak.

Dzieci od około 6-7 lat powinny dać radę bez problemu, jeśli są przyzwyczajone do spacerów. Młodsze też mogą przejść, ale trzeba zaplanować więcej przerw i liczyć się z tym, że będą potrzebowały pomocy na stromszych odcinkach. Wózek dziecięcy odpada – teren zdecydowanie nie jest do tego przystosowany.

Psy są mile widziane, pod warunkiem że są trzymane na smyczy – to w końcu teren Parku Narodowego Gór Stołowych. Wiele osób przychodzi tu właśnie z czworonogami, bo szlak jest na tyle atrakcyjny wizualnie, że nie nudzi się ani ludzi, ani zwierząt.

Na szlaku można spotkać skały podparte patykami – to tradycja zapoczątkowana przez lokalnych przewodników, którzy dla żartu opowiadali turystom, że podpieranie głazów może uchronić je przed końcem świata. Zwyczaj przyjął się na tyle, że dziś turyści sami chętnie „zabezpieczają” formacje skalne.

Ścieżka edukacyjna i znakowanie szlaku

Jesienią 2020 roku powstała oficjalna ścieżka edukacyjna oznaczona białym kwadratem z zielonym pasem biegnącym od górnego lewego rogu do dolnego prawego. Można jednak równie dobrze kierować się tradycyjnymi znakami szlaków pieszych – żółtym, niebieskim i czerwonym, które przecinają się w tym rejonie.

Z parkingu w Batorówku najpierw idzie się szerokim duktem oznaczonym kolorem niebieskim i żółtym, aż do miejsca gdzie szlak żółty skręca w prawo. Przechodzi się po drewnianym mostku nad Czerwonym Potokiem, a potem las stopniowo otwiera widok na pierwsze formacje skalne.

Znakowanie jest czytelne, choć w kilku miejscach warto uważać na rozwidlenia. Dobrze mieć ze sobą telefon z aplikacją z mapami turystycznymi – zasięg w większości miejsc jest, a to ułatwia orientację.

Jak powstały Skalne Grzyby

Sto milionów lat temu na terenie dzisiejszych Gór Stołowych rozciągało się płytkie morze. Spływające z lądu rzeki przynosiły piasek i muł, który osadzał się na dnie. Z czasem te osady przekształciły się w warstwy piaskowców o różnej twardości.

Około 15 milionów lat temu dno pra-oceanu uległo wypiętrzeniu, tworząc charakterystyczne płaskie wierzchowiny Gór Stołowych. Potem zaczęła działać erozja. Piaskowce mają naturalną sieć pęknięć zwanych ciosem – dwa zespoły pionowych spękań prostopadłych do siebie i jeden poziomy. Dzięki temu skała dzieli się na bloki w kształcie prostopadłościanu.

Gdy taki blok zbudowany jest z różnych odmian piaskowca, wietrzenie działa wybiórczo. Twardsze warstwy tworzą „kapelusze” grzybów, podczas gdy miększe erodują szybciej, formując cienkie „nóżki”. Niektóre piaskowce są tak twarde, że przetrwały miliony lat niemal nietknięte, inne dosłownie kruszą się pod palcami.

Praktyczne informacje: dojazd, parking, czas zwiedzania

Dojazd: Do Skalnych Grzybów najłatwiej dojechać od strony Szczytnej, kierując się do wsi Batorów. Parking znajduje się w dzielnicy Batorówek – to najwyżej położona część gminy Szczytna, pełniąca funkcję osady leśnej. Z większych miast: z Kłodzka około 20 km, z Wałbrzycha około 50 km.

Parking: Bezpłatny, przestronny parking przy wejściu na szlak. W weekendy i w sezonie letnim warto przyjechać wcześnie rano – po 10:00 może być trudno o miejsce. W dni powszednie problem z parkowaniem praktycznie nie istnieje.

Wstęp: Bezpłatny. To teren Parku Narodowego Gór Stołowych, ale nie pobiera się tu opłat jak na Szczelińcu Wielkim czy w Błędnych Skałach.

Czas zwiedzania: Pętla o długości 7,5 km zajmuje średnio 2-2,5 godziny. Jeśli planuje się dłuższe postoje przy poszczególnych formacjach, sesje zdjęciowe czy piknik przy wiacie, warto zarezerwować 3-4 godziny. Są też krótsze warianty – sam dojście do głównych formacji i powrót tą samą drogą to około 1,5 godziny.

Najlepsza pora: Szlak jest dostępny przez cały rok. Wiosną i latem las jest gęsty i zielony, co tworzy ładny kontrast ze skałami. Jesienią kolory są spektakularne, zwłaszcza w październiku. Zimą po śniegu też można tu chodzić, ale trzeba mieć odpowiednie obuwie – ścieżka bywa oblodzona.

Co zabrać: Wygodne buty trekkingowe – obuwie sportowe też się sprawdzi, ale na mokro może być ślisko. Wodę i coś do jedzenia, choć są wiaty gdzie można zrobić przerwę. Powerbank do telefonu jeśli chce się robić dużo zdjęć. Kijki trekkingowe mogą pomóc na stromszych fragmentach, ale nie są konieczne.

Co w okolicy: Skalne Grzyby można połączyć z wizytą w Radkowskich Skałach – to kolejne pasmo ciekawych formacji w tym rejonie. Niedaleko znajduje się też Szosa Stu Zakrętów i sanktuarium w Wambierzycach. Dla osób planujących dłuższy pobyt w regionie warto rozważyć nocleg w Szczytnej, Radkowie lub Kudowie-Zdroju.